Kim jesteśmy?

O co tyle zamieszania?

Co to jest fotobudka?

Fotobudka to przenośne urządzenie, które wykonuje zdjęcia i od razu je drukuje. Składa się z aparatu, dotykowego ekranu, który jednocześnie pełni funkcję podglądu podczas pozowania do zdjęć i drukarki. Całość koordynuje i obsługuje nasz animator. Trzeba tylko zapozować i gotowe!  Po 10 sekundach można już odebrać gotowy wydruk.

Co można modyfikować?

tło oraz rekwizyty
ilość klatek na pasku
format wydruku: 10×15 cm lub 5×15 cm
napis/logo pod zdjęciami
drukowanie z kolorze/sepii/monochromie

Kto prowadzi Fun-Fotobudkę?

Poznaj moją Żonę!

Kasia, czyli moja przeurocza małżonka, to kobieta o nietuzinkowym i wysmakowanym guście. Nadaje całości naszych projektów polotu i finezji, wprowadzając tym samym całe przedsięwzięcie w inny, fenomenalny wymiar.

Ona i On czyli Mąż i Żona

Razem w życiu i razem w biznesie. Wspólnie prowadzimy naszą Fun-Fotobudkę! Nie ma dla nas rzeczy niemożliwych! Jesteśmy zespołem od zadań specjalnych! Przygotujemy dla Was Fotobudkę, którą długo będziecie wspominać…

Poznaj mojego Męża!

Karol, mój mąż od zadań specjalnych, ma smykałkę do prowadzenia biznesu i wprowadzania w ruch moich genialnych pomysłów. Coś niemożliwego jest do zrobienia? Dla niego to bułka z masłem! Pyta tylko: „Na kiedy ma być gotowe Kochanie?”

Krótka historia wszystkiego

Zaczęło się od naszego wielkiego… wielkopolskiego wesela!

Wiedzieliście, że cała nasza przygoda z fotobudką zaczęła się właśnie na naszym weselu? Weselu, które wisiało na włosku, prawie jak w Kac Vegas! No dobra, Kasia trochę przesadza, ale faktycznie zrobiło się na chwilę gorąco…

I na tym właśnie weselu po raz pierwszy poznaliśmy uroki fotobudki! Wygłupy, uśmiechy, głupie pozy i miny naszych przyjaciół. Najpierw wszyscy podchodzili do fotobudki z dystansem, nie wiedzieli co to i z czym to się je. A potem niekończąca się kolejka przed obiektyw! Tego jeszcze nie było! Niektórzy występowali nawet na co drugim zdjęciu…

Dostaliśmy cudowną pamiątkę w postaci fotoalbumu z komentarzami i dedykacjami od naszych przewspaniałych gości! Cała ta inicjatywa tak nas zachwyciła, że zamarzyła nam się własna fotobudka, z pomysłami, których jeszcze nie było! Co mieliśmy zrobić?

Jak to zazwyczaj u nas bywa, ja podrzuciłam pomysł, a Karol go najpierw z każdej strony obejrzał i przeanalizował. Kalkulacje, bezsenne noce, szukanie i analizowanie opcji i możliwości… Nie zdążyłam się obejrzeć a w naszym salonie stanęła nowiusieńka i jeszcze pachnąca fotobudka! Zaraz zaczęliśmy intensywnie działać i wprowadzać nasze fenomenalne pomysły w życie… a co z tego wyszło musicie zobaczyć sami.